Dlaczego niektóre imiona się spolszcza a inne nie?
Bardzo mnie to nurtuje od pewnego czasu. Dlaczego mówi się książę Karol i królowa Elżbieta, a jednocześnie książę William i książę Harry?
Skąd taki brak konsekwencji?
Moim zdaniem powinna być jedna reguła, więc albo książę Charles, królowa Elizabeth książę William i książę Harry, albo w drugą stronę : książę Karol , królowa Elżbieta, książę Wilhelm i książę Henryk!
Co myślicie?
chynom
Napisane 1 year ago
Generalnie imion nie należy „spolszczać” a polskich „zangielszczać”, bo Kątarzyna to Katarzyna, a Catherine to już inne imię i odwrotnie. Moim zdaniem spolszczenie królowej Elżbiety i księcia Karola bierze się z tego, iż już dość dawno ich spolszczono i przyjęło się to w naszym języku, zwłaszcza, że częściej się u nas o nich mówi, niż o innych królach. Zwróćcie uwagę, że innych raczej się nie zamienia na polski i Silvio Berlusconi nie jest Sylwestrem… W przypadku angielskiej rodziny królewskiej to przejęcie jest bardziej zwyczajowe…coś jak neologizm, który trwale wchodzi do użytku.
fatamorgana
Napisane 1 year ago
Spolczsza się dlatego, że te imiona są jak gdyby tłumaczeniem imion angielskich – i tak „Elizabeth” to Elżbieta, „Charles” to Karol „Katherine” – Katarzyna itd, natomiast Harry czy William nie mają swoich polskich odpowiedników.
pawel-3
Napisane 1 year ago
To jest coś co nie ma reguły, zasady, swoboda językowa która w tym wypadku wychodzi na dobre.
Myślę, że jest dobrze, tak jak jest. Mnie sie podoba taki brak konsekwencji, przyzwyczaiłam się, uważam, ze to w niczym nei przeszkadza :)
rebelka1986
Napisane 1 year ago
Myślę, że nie powinno się spolszczać tych imion, tak samo jak nie „zangielszcza” się niektórych polskich nazw. W końcu nikt chyba nie mówi na Łódź „Boat City” ;)
powiedz_a_ja_powiem_men
Napisane 1 year ago
Myślę, że to w dużej mierze zasługa mediów i zmian w edukacji. Już od zarania dziejów każdy kraj używał imion władców, które były dla nich zrozumiałe. I tak na przykład Bolesław Krzywousty był nazywany Boleslaus the Wry-mouthed. Dziś zostawia się imiona w oryginale chyba dlatego, że coraz większa część społeczeństwa zna języki obce, więc nie ma potrzeby spolszczania imion, bo wiadomo o kogo chodzi. Poza tym zapożyczenia czy zostawianie słów w oryginale jest coraz bardziej modne, np sweet czy fuck.
Paula
Napisane 1 year ago
Ja uważam, że nie powinno się wcale spolszczać imion, tak samo jak obcokrajowcy powinni naszych uczyć się też w naszej polskiej formie,a nie szukać angielskich odpowiedników.
Lextrant
Napisane 1 year ago
Jednak księcia Williama nazywa się Williamem, miast Wilhelmem. To jest tak, jak ktoś już wyżej powiedział. Po prostu spolszcza się te imiona, które są trudne w wymowie. Są jednak tacy, którzy polonizują wszystkie imiona, na przykład Korwin-Mikke i jego zwolennicy. Tu jednak stosowane są zasady przekładu, tłumaczenia i ortografii przedwojennej, kiedy to byliśmy Rzplitą II-gą :)
Może znasz odpowiedź na te pytania?
Bardzo mnie to nurtuje od pewnego czasu. Dlaczego mówi się książę Karol i królowa Elżbieta, a jednocześnie książę William i książę Harry?
Skąd taki brak konsekwencji?
Moim zdaniem powinna być jedna reguła, więc albo książę Charles, królowa Elizabeth książę William i książę Harry, albo w drugą stronę : książę Karol , królowa Elżbieta, książę Wilhelm i książę Henryk!
Co myślicie?
chynom
Napisane 1 year ago
Generalnie imion nie należy „spolszczać” a polskich „zangielszczać”, bo Kątarzyna to Katarzyna, a Catherine to już inne imię i odwrotnie. Moim zdaniem spolszczenie królowej Elżbiety i księcia Karola bierze się z tego, iż już dość dawno ich spolszczono i przyjęło się to w naszym języku, zwłaszcza, że częściej się u nas o nich mówi, niż o innych królach. Zwróćcie uwagę, że innych raczej się nie zamienia na polski i Silvio Berlusconi nie jest Sylwestrem… W przypadku angielskiej rodziny królewskiej to przejęcie jest bardziej zwyczajowe…coś jak neologizm, który trwale wchodzi do użytku.
fatamorgana
Napisane 1 year ago
Spolczsza się dlatego, że te imiona są jak gdyby tłumaczeniem imion angielskich – i tak „Elizabeth” to Elżbieta, „Charles” to Karol „Katherine” – Katarzyna itd, natomiast Harry czy William nie mają swoich polskich odpowiedników.
pawel-3
Napisane 1 year ago
To jest coś co nie ma reguły, zasady, swoboda językowa która w tym wypadku wychodzi na dobre.
Myślę, że jest dobrze, tak jak jest. Mnie sie podoba taki brak konsekwencji, przyzwyczaiłam się, uważam, ze to w niczym nei przeszkadza :)
rebelka1986
Napisane 1 year ago
Myślę, że nie powinno się spolszczać tych imion, tak samo jak nie „zangielszcza” się niektórych polskich nazw. W końcu nikt chyba nie mówi na Łódź „Boat City” ;)
powiedz_a_ja_powiem_men
Napisane 1 year ago
Myślę, że to w dużej mierze zasługa mediów i zmian w edukacji. Już od zarania dziejów każdy kraj używał imion władców, które były dla nich zrozumiałe. I tak na przykład Bolesław Krzywousty był nazywany Boleslaus the Wry-mouthed. Dziś zostawia się imiona w oryginale chyba dlatego, że coraz większa część społeczeństwa zna języki obce, więc nie ma potrzeby spolszczania imion, bo wiadomo o kogo chodzi. Poza tym zapożyczenia czy zostawianie słów w oryginale jest coraz bardziej modne, np sweet czy fuck.
Paula
Napisane 1 year ago
Ja uważam, że nie powinno się wcale spolszczać imion, tak samo jak obcokrajowcy powinni naszych uczyć się też w naszej polskiej formie,a nie szukać angielskich odpowiedników.
Lextrant
Napisane 1 year ago
Jednak księcia Williama nazywa się Williamem, miast Wilhelmem. To jest tak, jak ktoś już wyżej powiedział. Po prostu spolszcza się te imiona, które są trudne w wymowie. Są jednak tacy, którzy polonizują wszystkie imiona, na przykład Korwin-Mikke i jego zwolennicy. Tu jednak stosowane są zasady przekładu, tłumaczenia i ortografii przedwojennej, kiedy to byliśmy Rzplitą II-gą :)




Shin
Napisane 1 year ago
Według mojej skromnej wiedzy, niektóre imiona się spolszcza dlatego ze mają odpowiedniki, czy jak kto woli ten sam rdzen, w języku na który sie je przekłada np niektóre wywodzą się z łacińskich imion,ale trudno zeby były zapisywane w różnych językach tak samo ze względu na alfabet i stosowane w danym kraju fonemy, chociażby przez to, że Karol wymówi poprawnie większość polaków a Charles nawet 5% dobrze nie powie, głownie ze względu na to ze PL to język bardziej konsonantalny a angielski bardziej wokaliczny, tym samym mamy zupełnie inne zastosowanie fonemów, nie jestem pewien ale chyba zaden polski dzwięk nie jest taki sam jak w angielskim i odnosi sie to do większości porównywalnych języków. Jutro zapytam wykładowce i się upewnie, ale myślę że możesz napisać bezpośrednio do Krajowej Rady Języka Polskiego i Ci chętnie odpowiedzą